Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 129 914 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

7. Potyczka/i z Malfoyem

sobota, 30 czerwca 2007 19:23
Skocz do komentarzy

Hmm... To już siódma, szczęśliwa notka... Mam nadzieję, że nadal chętnie włączacie tę stronę, z tym blogiem... Wiem, że niektórym nie podoba się że wciągam w życie Hermiony Malfoya ale... Muszę. Ale historia i tak będzie cudownie cudowna. Komentujcie, a ja wam się odwdzięczę.

*

- Cho, zaczekaj... - krzyczał zdyszany Fred, biegnąc za swoją koleżanką przez cały korytarz - Wiesz, że wczoraj wieczorem Hermiona się obudziła?
- Co? Naprawdę? - Japonka aż podskoczyła z radości - To co, idziemy?
- Jasne, tylko zaniosę McGonagall ten referat...
Po chwili obydwoje siedzieli już przy łóżku brązowookiej dziewczyny. Hermiona faktycznie się obudziła, siedziała wysoko oparta o puchatą poduszkę...
- Dzięki Cho, że mnie nie zostawiłaś - powiedziała uśmiechając się do przyjaciółki - Harry, Ron i Ginny bardzo mnie zawiedli, a ja myślałam że są w porządku.
- Hermiona, nie mówmy już o tym, lepiej wypoczywaj...
- A kiedy będę mogła wrócić?
- Pani Pomfrey mówi że już jutro powinni wypuścić cię ze szpitala, więc spokojnie możesz zacząć się uczyć, powtarzać, ogólnie kuć materiał...
- Ale ja nie mam notatek - zmartwiła się dziewczyna.
- Masz - powiedział Fred wręczając jej plik zeszytów, jej zeszytów.
- Chyba nie chcesz powiedzieć że...
- Nie - roześmiał się - Sam bym tego w życiu nie przepisał... Każdy z Gryffindoru choć trochę przepisał ci notatki, chociaż najwięcej to ja i Cho...
- Dzięki, jesteście naprawdę kochani, ale chyba... - Hermiona spojrzała na zegar wiszący nad drzwiami do Skrzydła Szpitalnego - Musicie już lecieć...
- Wiemy, ale wieczorem przyjdziemy do ciebie - powiedziała Cho.
Gdy tylko za nimi zamknęły się drzwi, Hermiona bezwładnie opadła na poduszkę. Wróciły wspomnienia sprzed dwóch tygodni, gdy trafiła tu do szpitala... Usilnie próbowała sobie przypomnieć, kto mógłby na nią rzucić to okropne zaklęcie...
- Granger - usłyszała nagle ironiczny, tak dobrze znany jej głos, na który podniosła i oparła się na poduszkach - Nareszcie, kiedy nie ma tu tych przygłupów...
- Co ty tu robisz? - zapytała siedząc pewnie i obserwując go uważnie.
- Jestem, jak widzisz, nie bez powodu jak pewnie się domyślisz - zaśmiał się chamsko, przysuwając sobie krzesło do jej łóżka, siadając na nim wygodnie.
- Czego chcesz, znowu mi dokuczyć? - zapytała, odruchowo przesuwając się na skraj łóżka - Bo jeśli tak, to wynocha Malfoy, nie zapraszałam cię tutaj...
- Tylko widzisz, Granger to ja cię tu wysłałem...
- Co? To znaczy że... - Hermiona zakryła sobie usta dłonią - To znaczy że to ty rzuciłeś na mnie to zaklęcie?! Wiesz co? Wynocha... Już!
- Uspokój się szlamo - powiedział uciszając ją - Nie po to tu przychodziłem, żeby teraz stąd szybko wychodzić, mamy coś do obgadania.
- Ty chyba sobie żartujesz - roześmiała się w głos - O mało mnie nie zabijasz, rzucasz zaklęcie, a teraz tu sobie po prostu przychodzisz by pogadać?!
- Powiedziałem że mam sprawę. Muszę coś wyjaśnić... Jesteś tu na swoje życzenie, więc nie miej do mnie pretensji, przyszedłem cię ostrzec, że jeśli raz podskoczysz, to znajdziesz się tu szybciej niż zdążysz powiedzieć ARYSTOKRATA więc...
- Grozisz mi - zapytała, a raczej stwierdziła - Do tego już doszło...
- Co ty pleciesz Granger? - zapytał kompletnie zdezorientowany - Że co?
- Że to ja powinnam ci grozić Malfoy, to ja powinnam ci stawiać warunki, a nie ty mnie, bo wiesz co? Może jestem szlamą, ale za to mądrą szlamą. Mam większe możliwości magiczne od ciebie, i nie obchodzi mnie czy trafię do szpitala...
- Odważna jesteś, Granger - wycedził - Ale nic ci to nie pomoże...
- Założymy się? - powiedziała i zanim zdążył otworzyć usta, leżąca na szafce różdżka Hermiony wzniosła się w powietrze i sama rzuciła zaklęcie na nie spodziewającego się tego Malfoya... Zamieniając go w... SZCZURA!
- Widzisz że nie masz szans - roześmiała się dziewczyna na widok gryzonia - Potrafię rzucać niewerbalne zaklęcie transmutacji, a ty chyba w ogóle nie znasz tego zaklęcia, co? Więc, to ja ci mówię, odczep się raz na zawsze... Chyba że chcesz dowiedzieć się jak to jest być innymi zwierzątkami...
- Hermiona co tu się dzieje? - zapytał Fred stojąc na progu dzwi.
- Nic kochanie. Malfoy zapomniał o czymś ale już wraca do siebie.
- Malfoy? Co ty mówisz?
- Sempretransmution - powiedziała na głos, a piszczący szczur powrócił do swojej poprzedniej postaci Malfoya, patrzącego na nią z wściekłością...
- Do widzenia, panie Malfoy - roześmiała się - Do zobaczenia jutro na lekcji transmutacji, profesor McGonagall na pewno się ucieszy gdy jej opowiesz o swoich dzisiejszych doświadczeniach...
- Pożałujesz szlamo po raz kolejny - syknął w jej stronę.
- Licz się ze słowami - krzyknął Fred, wyciągając różdżkę.
- Nie trzeba, kochanie - powiedziała Hermiona - Poradziłam sobie już.
- Napewno?
- Tak - zaśmiała się patrząc na Malfoya znikającego za drzwiami...

*

- Fajnie że wróciłaś - rozlegały się głosy na korytarzu następnego dnia, gdy Hermiona szła na transmutację. Czuła na sobie zaciekawione spojrzenia innych, niektórzy w ogóle nie wiedzieli że przez dwa tygodnie leżała w szpitalu, byli zajęci egzaminami jesiennymi...
- Och, witamy panno Granger - profesor McGonagall uśmiechnęła się do niej promiennie - Usiądź z tyłu, proszę i uważaj bo masz spore zaległości...
Hermiona usiadła w ostatniej ławce i uważnie rozejrzała się po klasie, w której jej tak długo nie było. Uczniowie siedzieli mniej więcej tak samo jak zapamiętała, Lavender z Parvati pod oknem, Seamus przy drzwiach, Dean w trzeciej ławce a Ginny z Cho... Tak, w piątej ławce pod ścianą. Brązowe oczy Ginny wpatrywały się w Hermionę, tak samo jak Harry czy Ron... Cho odwróciła głowę i uśmiechnęła się do niej promiennie. Hermiona odwzajemniła uśmiech, skupiając się na lekcji. Przerabiali dzisiaj transmutację skunksa, szopa i jelenia, o czym czytała na wakacjach. Wiedziała wszystko co związane było z tym tematem, więc zarobiła dla Gryffindoru trzydzieści punktów.
- Bardzo dobrze, panno Granger - pochwaliła ją na koniec McGonagall - Widzę że pobyt w szpitalu, chyba jednak dobrze ci zrobił... Co?
- Ma pani rację - uśmiechnęła się dziewczyna - Przemyślałam wiele spraw...
- To dobrze. A teraz biegnij na obiad - uśmiechnęła się nauczycielka.
Hermiona w drodze na obiad zderzyła się z Fredem, co on obrócił w namiętny pocałunek, razem weszli na Wielką Salę. Zaraz z wielkim krzykiem podbiegł do nich George, całując Hermioną tysiąc razy w każdy policzek, na co roześmiał się nawet Dumbledore.
- Panie Weasley, bo udusi pan pannę Granger - roześmiał się - Wszyscy oczywiście bardzo się cieszymy z jej powrotu, ale nie musi pan jej od razu dusić...
Gdy Hermiona usiadła, natychmiast rozległy się głosy podniecenia i ogólne zamieszanie z powodu jej nagłego wyzdrowienia.
- Możemy pogadać? - usłyszała za sobą zdecydowany głos Harry'ego.
- Jasne - odpowiedziała wstając od stołu. Wyszli na taras.
- Hermiona, ja chciałem cię za wszystko przeprosić... - zaczął Harry - Nie wiem jak Ron, Ginny ale ja już dłużej nie mogę znieść tej całej sytuacji, przepraszam...
- Harry, mnie interesuje dlaczego się tak głupio zachowałeś - powiedziała spokojnie Hermiona - Czy ja ci kiedykolwiek dałam do zrozumienia że... Że mamy szansę bycia razem? Nie, Harry. Nie kocham cię tak jak tego oczekujesz.
- Ale Hermiona, ja nie chcę być przez ciebie kochanym... Ja chcę być dalej twoim przyjacielem, tak jak dawniej. Nie będę już zły, możesz chodzić sobie z kim chcesz, ale proszę, bądźmy nadal przyjaciółmi... Nie chcę cię stracić...
- Harry, musisz zrozumieć, że miłość sobie nie wybiera - powiedziała - Kocham Freda, jestem z nim szczęśliwa i chcę by tak zostało. Wiesz jak mi było przykro gdy swoim zachowaniem zepsułeś pierwszą moją randkę?
- Doskonale cię rozumiem i dlatego przepraszam... Przykro mi, Hermi że tak to wyszło, ale ja naprawdę cię pokochałem jak dziewczynę i byłem strasznie zazdrosny o Freda... Mam nadzieję że wybaczysz - odwrócił się i wybiegł. Hermiona stała jeszcze chwilę na tarasie podziwiając widoki drzew i jezioro. Tuż za sobą nagle poczuła oddech, gorący oddech. Odwróciła się i...
- Och, Fred dlaczego mnie straszysz? - zapytała wtulając się w jego sweter - Myślałam że to Malfoy, znowu przyszedł mi dogryzać... Brr, ale zimno...
- Weź - ściągnął z ramion swój sweter i zarzucił go jej na ramiona - Będzie ci cieplej, słuchaj... Cho powiedzła że przyjdzie pogadać o siedemnastej...
- Fajnie - słuchała bicia jego serca, on obejmował ją czule ramionami w których czuła się naprawdę bezpiecznie. Wiedziała że Fred naprawdę ją kocha, wiedziała że zrobi dla niej wszystko...
- Kocham cię - szepnęła mu do ucha, delikatnie je przygryzając - Nigdy nie kochałam nikogo bardziej niż ciebie Fred...
- Ja ciebie też kocham - powiedział jeszcze bardziej ją obejmując...
- Ach, zakochani - usłyszeli nagle za sobą znajomy głos - Moglibyście się iść migdalić do dormitorium, albo chociaż na kanapie w Pokoju Wspólnym ale nie na publicznym tarasie, gdzie może przyjść każdy...
- Zamknij się Malfoy - syknął Fred - Nikt cię tu nie zapraszał.
- Bo tu się nie dostaje zaproszeń, Weasley - roześmiał się ironicznie Malfoy - TU mogę przychodzić kiedy mi się spodoba, a tobie nic do tego.
- Widzę że nie nauczyłam cię niczego Malfoy - stwierdziła Hermiona.
- Śmieszna jesteś, Granger - roześmiał się cynicznie - Wiesz, różne cuda widziałem, ale żeby szlama pouczała czarodzieja czystej krwi... Zabawne.
- Ja ci radzę, licz się ze słowami - warknął Fred ostrzegawczo.
- Przymknij się, Weasley, nie rozmawiam z tobą - westchnął Malfoy.
- Fred, to on rzucił na mnie to zaklęcie - powiedziała szybko zasłaniając swojego chłopaka, swoim ciałem - I to ja się z nim policzę, a tobie radzę się w to nie mieszać... Fred, proszę odsuń się.
- Bardzo odważne, Granger, ale nic ci to nie pomoże.
- Przekonamy się Malfoy, kto tym razem trafi do szpitala - warknęła wyciągając różdżkę - Twój kochany ojciec ci nie pomoże. Petrificus Totalus! - krzyknęła celując w niego różdżką, ale zdążył się uchylić. Rzucali w siebie zaklęciami dobre dwadzieścia minut do czasu gdy...
- Panno Granger, panie Malfoy, natychmiast do mojego gabinetu - rozległ się surowy głos profesor McGonagall - Niedopuszczalne zachowanie...

Podziel się
oceń
5
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 09 czerwca 2009 20:34

    HfjJze <a href="http://bcnleekyfxao.com/">bcnleekyfxao</a>, [url=http://baigiqdjfjvo.com/]baigiqdjfjvo[/url], [link=http://pewznrcmyews.com/]pewznrcmyews[/link], http://rcosmjxqcfwu.com/

    autor hzmicxmr

    blog: TpQfoksVEugSe

  • dodano: 09 czerwca 2009 20:34

    HfjJze <a href="http://bcnleekyfxao.com/">bcnleekyfxao</a>, [url=http://baigiqdjfjvo.com/]baigiqdjfjvo[/url], [link=http://pewznrcmyews.com/]pewznrcmyews[/link], http://rcosmjxqcfwu.com/

    autor hzmicxmr

    blog: TpQfoksVEugSe

  • dodano: 17 maja 2009 18:03

    xxAFI1 <a href="http://ykybzwaowhbz.com/">ykybzwaowhbz</a>, [url=http://ibxaipmzznfk.com/]ibxaipmzznfk[/url], [link=http://hmhhmcelmltn.com/]hmhhmcelmltn[/link], http://aklrxatitbhz.com/

    autor txzUOfGXhrrXe

    blog: CBHpKuCSVTtKeooQ

  • dodano: 19 stycznia 2009 14:37

    AwuxbS <a href="http://aelxedojzpcd.com/">aelxedojzpcd</a>, [url=http://etllxjiajvcm.com/]etllxjiajvcm[/url], [link=http://ccxefhipomyq.com/]ccxefhipomyq[/link], http://qjzgxfyjongd.com/

    autor aBIFprHlJZjQcofHnp

    blog: dKtFCHWwQUtvOMlqIx

  • dodano: 16 stycznia 2009 15:36

    EvcA3O <a href="http://qwteyoyzbetl.com/">qwteyoyzbetl</a>, [url=http://atxcoqmiiuvs.com/]atxcoqmiiuvs[/url], [link=http://btnalulbhmje.com/]btnalulbhmje[/link], http://ujmsxfanelxf.com/

    autor LiJlfzKTzm

    blog: pySCvpXVY

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    tY4qbn <a href="http://mdvtuweocldm.com/">mdvtuweocldm</a>, [url=http://ywapivnfoipt.com/]ywapivnfoipt[/url], [link=http://zmypvncwgueb.com/]zmypvncwgueb[/link], http://fmtvokuuecya.com/

    autor AuuFjLcg

    blog: cOngrIqiASubQFlJOYt

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    qtbsyf <a href="http://hvttosvowmgk.com/">hvttosvowmgk</a>, [url=http://zwgwtcgfqrza.com/]zwgwtcgfqrza[/url], [link=http://ziawyqenljku.com/]ziawyqenljku[/link], http://jhetilckpmkr.com/

    autor HDzMlcuZxHGgrBNQbkf

    blog: vYBKQcKNRWfghE

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    WniW7t <a href="http://nuzgxdwknstr.com/">nuzgxdwknstr</a>, [url=http://fxynfytvcplc.com/]fxynfytvcplc[/url], [link=http://bbzqtqjbcsco.com/]bbzqtqjbcsco[/link], http://buxajjpogodc.com/

    autor SXmVswdD

    blog: kkibUJMaHBQj

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    9MUlDo <a href="http://nskidvcijifd.com/">nskidvcijifd</a>, [url=http://lnyjixynmhmq.com/]lnyjixynmhmq[/url], [link=http://rvywxdaqtshe.com/]rvywxdaqtshe[/link], http://knshixkxizqq.com/

    autor zYfitDBcQzazKBE

    blog: QWWPshXJELNSJ

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    OjPVl7 <a href="http://fhchpsmowgxq.com/">fhchpsmowgxq</a>, [url=http://uupcppccrqak.com/]uupcppccrqak[/url], [link=http://ydmaexgizhvw.com/]ydmaexgizhvw[/link], http://uzbodjjfpayt.com/

    autor iQuimincilDKOTcCUkF

    blog: CcvEZobrvkdi

  • dodano: 14 stycznia 2009 12:04

    o0NCvl <a href="http://jlfitqwhgdbj.com/">jlfitqwhgdbj</a>, [url=http://ynxumrhqhavm.com/]ynxumrhqhavm[/url], [link=http://ychcgbqwvnmw.com/]ychcgbqwvnmw[/link], http://nfutrnenkukl.com/

    autor SgLifdMbFa

    blog: uSAoKUPu

  • dodano: 09 stycznia 2009 9:36

    3WUiAF <a href="http://rsyihaewelkz.com/">rsyihaewelkz</a>, [url=http://wfvzyyipgojy.com/]wfvzyyipgojy[/url], [link=http://oqhjbcscmvoc.com/]oqhjbcscmvoc[/link], http://jqshwmxtgggq.com/

    autor pXXVTowSEdieD

    blog: nwrdECgflWImgDv

  • dodano: 27 grudnia 2008 11:24

    QoiQan <a href="http://ekezvoiyrbsv.com/">ekezvoiyrbsv</a>, [url=http://ffkqflodrdzz.com/]ffkqflodrdzz[/url], [link=http://jsbfcaqznbvc.com/]jsbfcaqznbvc[/link], http://izhiukkkjimt.com/

    autor GUdyJrHurOGQ

    blog: HdvpTIbwnESmZRDAZZu

  • dodano: 26 grudnia 2008 2:12

    eoeb1a <a href="http://esjoskwqctbu.com/">esjoskwqctbu</a>, [url=http://cqltqogvqaes.com/]cqltqogvqaes[/url], [link=http://ulztjexzzxqi.com/]ulztjexzzxqi[/link], http://sjsmwlnbhkab.com/

    autor pUlnoVaWRXwJRoFTzb

    blog: WvmRBMGIkWsepmLjZLW

  • dodano: 26 grudnia 2008 2:12

    eoeb1a <a href="http://esjoskwqctbu.com/">esjoskwqctbu</a>, [url=http://cqltqogvqaes.com/]cqltqogvqaes[/url], [link=http://ulztjexzzxqi.com/]ulztjexzzxqi[/link], http://sjsmwlnbhkab.com/

    autor pUlnoVaWRXwJRoFTzb

    blog: WvmRBMGIkWsepmLjZLW

  • dodano: 24 grudnia 2008 21:01

    9qEzHe <a href="http://gzmhxsfcatxz.com/">gzmhxsfcatxz</a>, [url=http://qnbabkkcexnv.com/]qnbabkkcexnv[/url], [link=http://pydrstktzkzx.com/]pydrstktzkzx[/link], http://zrgnrhfudcob.com/

    autor bsinrTmwP

    blog: uvnnVKqbjvqRka

  • dodano: 20 grudnia 2008 17:58

    yzYhJL <a href="http://mikkyslofbwv.com/">mikkyslofbwv</a>, [url=http://sczvlywyybrh.com/]sczvlywyybrh[/url], [link=http://smjnrkhkpiwt.com/]smjnrkhkpiwt[/link], http://hgiriyddlhyz.com/

    autor wfrzunnsKhHteYBi

    blog: yHreaOVvHKMST

  • dodano: 20 grudnia 2008 14:25

    8BMZvE <a href="http://bwmpfmtuksvu.com/">bwmpfmtuksvu</a>, [url=http://bhhtcmzdbbvx.com/]bhhtcmzdbbvx[/url], [link=http://goluuncsefow.com/]goluuncsefow[/link], http://jlaibbketkyy.com/

    autor RmLfIEbPeg

    blog: pUhJfjYshLdp

  • dodano: 20 grudnia 2008 14:24

    9l1jVO <a href="http://slvbjukyakmw.com/">slvbjukyakmw</a>, [url=http://jiqjycsdvhbk.com/]jiqjycsdvhbk[/url], [link=http://vzdhnjnsqmdu.com/]vzdhnjnsqmdu[/link], http://fovjslsyfvbj.com/

    autor iMIQujuIvEwfqseQU

    blog: RbNKovvQmlvXzvxS

  • dodano: 20 grudnia 2008 14:24

    HqilnO <a href="http://avfjiruijouf.com/">avfjiruijouf</a>, [url=http://ftklkzenrmxx.com/]ftklkzenrmxx[/url], [link=http://seeeoerfjxjx.com/]seeeoerfjxjx[/link], http://qxhsvwgawddo.com/

    autor ekqrjeljHBwMLhRzM

    blog: dZIdHUhUquFyXu

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 28 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  236 521  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

O mnie

Witajcie... Jestem Asia i mam 14 lat. Od kliku lat fascynują mnie histroie magiczne, szczególnie saga Harry'ego Pottera. Lubię tańczyc, śpiewać, pływać... Piszcie na gg 5976706

O moim bloogu

Życie Hermiony Granger - utalentowanej, ambitnej i zagubionej w świecie miłości uczennicy Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Dziewczyna z natury jest nieśmiała, ale przez wakacje zmienia się i...

więcej...

Życie Hermiony Granger - utalentowanej, ambitnej i zagubionej w świecie miłości uczennicy Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Dziewczyna z natury jest nieśmiała, ale przez wakacje zmienia się i... Staje się popularna w szkole, kilku kolesi się w niej zakochuje, ale tylko dwóch naprawdę... Czytajcie a dowiecie się wszystkiego. PozdróFFka, dla Lizzy, Lillki, Ani, Moniki i Beci, sami domyślcie się o kogo chodzi ;)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 236521

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl